• ogólne

    Akcja – reanimacja

    Kupiłam sobie kiedyś bardzo fajny sweter na wyprzedaży. Kosztował chyba z 10 zł, był bawełniany i super się w nim chodziło, ale z czasem trochę się wyciągnął i przestał wyglądać atrakcyjnie. I wtedy do gry wszedł mój zespół niespokojnych rąk. Nie mogłam już na niego patrzeć, wiec postanowiłam go spruć i przerobić. Dzisiaj pokaże wam pierwszą część tej metamorfozy, a druga wleci tutaj już niedługo. Na dole znajdziecie relację z moich prób ratowania używanej włoczki. Powrót do korzeni Na początek zabrałam się do prucia. Najpierw rozłożyłam cały sweter na kawałki, a później zaczęłam go zwijać w kłębki. Oczywiście nie w każdym miejscu udało mi się idealnie wszystko spruć w jednym…