• ogólne

    Tu i teraz – styczeń 2019

    Ale mi się ten nowy rok podoba! Niby nic specjalnego się nie dzieje, ale jakoś tak dobrze mi idzie. Całkiem nieźle udaje mi się realizować moje plany i pierwszy raz od dłuższego czasu mam wrażenie, że to ja żądze czasem, a nie czas mną. Dzisiaj opowiem Wam trochę o tym jak mi te mijają ostatnie tygodnie. Słucham Ostatnio w domu słuchamy piosenek Maszy i Niedźwiedzia. Możecie się śmiać, ale serio wpadają w ucho i nawet w pracy łapię się na tym, że nucę je sobie w głowie. Czuję się Zadowolona. Nieźle udało mi się wejść w nowy rok i jestem bardzo z siebie dumna. Moje cele na najbliższe 3 miesiące…

  • ogólne

    Nowy rok – stara ja

    Początek nowego roku zawsze wydawał mi się trochę magiczny. Dostajemy 365 dni, by zrealizować swoje cele i marzenia. Na początku roku myślimy, że wszystko jest możliwe i nic nas nie powstrzyma. Moje plany zawsze były szalone, wyobrażałam sobie siebie na koniec roku: szczupłą, wysportowaną i mówiącą nowym językiem. Aż zaśmiałam się wspominając te czasy. Początek drogi Kilka lat temu coś zaczęło się zmieniać. Zamiast marzeń zaczęłam stawiać przed sobą bardziej realistyczne cele, ale i tak przeceniałam swoje możliwości. Okazywało się, że moje cele może i były OK, ale nie miałam planu jak je zrealizować. Niby coś tam każdego dnia planowałam, ale te dzienne plany nie były powiązane z moimi celami…

  • ogólne,  szydełko

    Kalendarz adwentowy

    Minęła już połowa listopada w niektórych miejscach Polski spadł już śnieg, a “Last Christmas” mogliśmy usłyszeć już w niejednym radiu. Ja jednak staram się nie zwariować i nie ubierać jeszcze choinki. Zależy mi jednak na dobrym przygotowaniu do Świąt Bożego Narodzenia dlatego w tym roku, pierwszy raz przygotowałam kalendarz adwentowy (I nie chodzi mi tutaj o taki z czekoladkami – znam tylko jedną osobę, która nie zjada go w całości – pozdrawiam moją siostrę). Swój kalendarz wykonałam na szydełku, więc mam nadzieję, że posłuży nam przez lata. o kalendarzu Same skarpetki zaczełam robić już w październiku i udało mi się wydziergać dwie wersje kolorystyczne. Zaczęłam wcześniej, bo z moją obecną…

  • ogólne

    Akcja – reanimacja

    Kupiłam sobie kiedyś bardzo fajny sweter na wyprzedaży. Kosztował chyba z 10 zł, był bawełniany i super się w nim chodziło, ale z czasem trochę się wyciągnął i przestał wyglądać atrakcyjnie. I wtedy do gry wszedł mój zespół niespokojnych rąk. Nie mogłam już na niego patrzeć, wiec postanowiłam go spruć i przerobić. Dzisiaj pokaże wam pierwszą część tej metamorfozy, a druga wleci tutaj już niedługo. Na dole znajdziecie relację z moich prób ratowania używanej włoczki. Powrót do korzeni Na początek zabrałam się do prucia. Najpierw rozłożyłam cały sweter na kawałki, a później zaczęłam go zwijać w kłębki. Oczywiście nie w każdym miejscu udało mi się idealnie wszystko spruć w jednym…

  • ogólne

    Mały czy duży – bądź kreatywny!

    Piszę ten wpis z okazji dwóch dat w kalendarzu: 1 czerwca obchodziliśmy Dzień Dziecka, a dzisiaj ja świętuję 27 urodziny – mój prywatny dzień dziecka. Mimo tych kilku lat na karku i  tego, że jestem mamą cały czas udaje mi się bawić i czuć jak dziecko. Moim sposobem jest kreatywność, to ona pozwala mi się czuć beztrosko. Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o tym skąd bierze się w mnie kreatywność i jak pielęgnuję ją w sobie i w moim Małym Człowieku. Kiedy na ziemi były dinozaury… czyli, kiedy byłam małą dziewczynką bardzo lubiłam malować, rysować, lepić z plasteliny, a najbardziej lubiłam dowiadywać się jak działają różne rzeczy i jak są zrobione.…

  • ogólne,  szydełko

    O tym jak poniosłam porażkę 

    Czy ktoś powiedział Ci kiedyś: „Brawo. Udało Ci się ukończyć 30% zadania, teraz możesz przestać”? Wiem, że teoretycznie nie ma to sensu, ale jednak ja znalazlam w swojej porażce wiele sukcesów. 99 kwadratów Na początku roku postanowiłam, że codziennie zrobię na szydełku jeden nowy granny square. Pierwszy miesiąc tego zadania upłynął mi bardzo przyjemnie, ale wraz z upływem czasu moje chęci słabły, a narastała frustracja. Mogłoby się wydawać, że brakuje mi silnej woli i zwykle zgodziłabym się z tym stwierdzeniem, ale nie tym razem. Zanim się poddałam wiele myślałam o moim postanowieniu. Dlaczego się poddałam Mimo, że przez to nietypowe wyzwanie uczyłam się codziennie codziennie nowych technik szydełkowania, to jednak…

  • ogólne

    Share week 2018

    W dzisiejszym wpisie chcę podzielić się z wami blogami, które czytam regularnie. Robię to w ramach akcji share week zainicjowanej kilka lat temu przez Andrzeja Tucholskiego. Więcej o samej akcji przeczytasz tutaj. moje początki Sama zaczęłam czytać blogi przez przypadek. Ktoś z moich znajomych polubił albo udostępnił post Niebałaganki na Facebooku. Wsiąkłam w bloga Ani i na nim znalazlam też kolejne. Właśnie polecenia na blogu pozwoliły mi odkryć nową, inspirującą cześć internetu, do której sama postanowiłam dołączyć. W ubiegłym roku, gdy nie miałam jeszcze bloga napisałam maile do moich ulubionych blogerek, które pomogły mi uporządkować życie, by podziękować im za to co robią. Oprócz Niebałaganki w tym gronie znalazły się…

  • ogólne

    Tu i teraz – listopad 2017

    W przeciwieństwie do października, listopad upływa mi bardzo powolnie. Niestety czas spędzamy głównie w przychodniach, ale zdarzyło się też kilka okazji na do rodzinnych spacerów i spędzania czasu we trójkę. SŁUCHAM… Siebie, bo znowu przegięłam z ilością zadań i listopad kończę przeziębiona. Natłok zajęć w pracy, choroby Synka, przez które musieliśmy zrezygnować ze żłobka i wiele innych spraw strasznie mnie wymęczyło, więc zwalniam. Nie zmuszam się do niczego i cieszę się codziennością. CZUJĘ SIĘ… zadowolona. Mimo wszystko w listopadzie wiele udało się zrobić. Krótsze dni nie przeszkadzają nam spędzać rodzinnie czasu i motywują do ogarnięcia się i dobrego startu w nowy rok. CHCIAŁABYM… chyba nie mam już żadnych życzeń. Jest…

  • ogólne

    Tu i Teraz – październik 2017

    Przyznaję się bez bicia – październik przeleciał mi przez palce. Mimo wszystko jestem z niego zadowolona. Moje wielkie blogowe plany nie wypaliły, ale za to znalazłam czas dla rodziny i dla siebie. Udało mi się trochę odpocząć i w końcu pójść do fryzjera. SŁUCHAM… Mojego ulubionego człowieka z YouTube: Kurta Hugo Schneidera. Jeśli Go nie znacie to koniecznie posłuchajcie Jego coverów. Kurt jest niezywkle utaletnowanym człowiekiem i chyba nie istnieje instrument, na którym by nie zagrał. Uwielbiem wracać szczególnie do Jego troszkę starszych filmów. CZUJĘ SIĘ… Lepiej. Po wizycie u fryzjera przestałam czuć się, aż tak bardzo mamuśkowato. Zobaczyłam, że mogę dobrze wyglądać, a szykowanie się do pracy wcale nie…

  • ogólne

    Tu i teraz – wrzesień 2017

    Kojarzycie taki obrazek w westernów: droga. Cisza i spokój. Nagle przez drogę przelatuje utoczona z gałązek kulka. To zwykle taka zapowiedź tego, że za chwilę coś się wydarzy. Mimo, że miałam wielkie plany na ten miesiąc, to na blogu hulał wiatr. Przyczyną tej ciszy było sporo wydarzeń, o których napiszę za chwilę. SŁUCHAM… Ostatnio królują u nas piosenki dla dzieci. Super sprawdzają się, gdy Maluch z samego rana nie chce odstąpić mamy na krok i nie chce szykować się do żłobka. Równie użyteczne są w trakcie nebulizacji. Niestety częściej korzystaliśmy z tej drugiej opcji… CZUJĘ SIĘ… Zmęczona. Wczoraj wyszliśmy z Synkiem ze szpitala. Nasz maraton chorowania trwa już 3 tygodnie,…