Tu i teraz – luty 2019

Muszę się Wam pochwalić – jestem baaaardzo zadowolona z tego jak ten rok się rozwija. Jestem mega zmęczona, ale udaje mi się relizować to co postawnowiłam i wiele rzeczy posuwa się naprzód.

Słucham

W moich uszach zakrólowała Sia. Jej piosenki dają mi niesamowitą energię, a rekord “przesłuchań” bije u mnie Unstopable. Ja nie wiem jak ta dziewczynat to robi, ale jakżde słowo tej piosenki wbija w fotel.

Czuję się

Zmęczona. Ale to dobrze, bo znak, że działam i wiem, że dobrze wykorzystuję swoją energię. Codziennie wstaje o 6, by wcześnie dotrzeć do pracy i wcześniej z niej wyjść, by mieć czas dla najbliższych.

Chciałabym

Zatrzymać na chwilę czas. Mój Syn skończył 2,5 roku i roku i rozwija się tak szybko, że aż za Nim nie nadążam. Chciałabym móc na chwilę się zatrzymać, by móc podziwiać tego niesamowitego chłopaka.

Potrzebuję

Zaplanować kilka rzeczy, które chodzą mi po głowie. Nauczyłam się już planować tak, by plany nie były tylko marzeniami, ale przekładały się na działanie. I jest jeszcze pale spraw, które kiedy tylko rozpiszę zacznę z powerem realizować. Ale na razie ciiiii….

Pracuję nad

Sobą i moją kondycją. Kupiśmy orbitrek i każdego dnia spędzam na nim kilkanaście minut. Nie chodzi mi nawet o schudnięcie (chociaż ten efekt uboczny też cieszy), ale chcę się trochę rozruszać po zimie. No i odkryłam też, że ruch to świetny sposób, by pozbyć się stresu.

Cieszę się

że udaje mi się realizować moje blogowe plany. Mam w przygotowaniu kilka wpisów (już za tydzień, będę miała dla Was wzór na cudny leciutki kardigan) i moja głowa nie przestaje mnie zaskakiwać nowymi pomysłami.

Uczę się

Cierpliwości. Szczególnie, gdy okazuje się, że trzeba spruć cały rękaw, nad którym bardzo długo pracowałam, a muszę wyrobić się do weekendu, by zrobić mu zdjęcia w świetle dziennym. Trzymajcie kciuki.

Czytam

w sumie to nic, ale słucham audiobooków. Jestem już w trakcie 3 książki Remigiusza Mroza o mecenas Chyłce. Przyznam szczerze, że mnie nie porywają, ale niestety mam tak, że jak już zaczęłam to muszę ich wysłuchać do końca.

Oglądam

no właśnie, próbuję obejrzeć “Chyłkę”, serial, który powstał na podstawie wspomnianych książek. Jest niezły i gdybym nieznała książek to pewnie by mi się podobał, ale znając ich treść widzę za dużo nieścisłości.

Czekam na

nadal na wiosnę. Zrobiłam już porządki i mam nową fryzurę, więc wiosno przybywaj!

A jak Wam mija luty? Dajcie znać w komentarzu.