Nowy rok – stara ja

Początek nowego roku zawsze wydawał mi się trochę magiczny. Dostajemy 365 dni, by zrealizować swoje cele i marzenia. Na początku roku myślimy, że wszystko jest możliwe i nic nas nie powstrzyma.

Moje plany zawsze były szalone, wyobrażałam sobie siebie na koniec roku: szczupłą, wysportowaną i mówiącą nowym językiem. Aż zaśmiałam się wspominając te czasy.

Początek drogi

Kilka lat temu coś zaczęło się zmieniać. Zamiast marzeń zaczęłam stawiać przed sobą bardziej realistyczne cele, ale i tak przeceniałam swoje możliwości. Okazywało się, że moje cele może i były OK, ale nie miałam planu jak je zrealizować. Niby coś tam każdego dnia planowałam, ale te dzienne plany nie były powiązane z moimi celami i codzienność przejmowała nade mną władzę.

One Little Word

3 lata temu dzieki Kasi, poznałam ideę „One Litte Word”. W skrócie chodzi o to, że wybieramy sobie słowo, które będzie nam w danym roku przyświecało i pomagało realizować nasze cele.

I tak 2017 rok upłynał mi pod znakiem słowa Explore. Połowę tego roku spędziłam na urlopie macierzyńskim, a pod koniec czerwca wróciłam do pracy. To słowo idealnie się sprawdziło. Poznawałam siebie, uczyłam się być mamą, a później także starałam się łączyć pracę z macierzyństwem. Ten rok był dla mnie rzeczywiście czasem odkrywania wieeelu obszarów.

Na słowo roku 2018 wybrałam Care. Szczególnie chodziło mi o zatroszczenie się o zdrowie naszej rodziny i o wspólne spędzanie czasu. I udało się! Ja zbadałam się u wszystkich specjalistów, a u Małego Człowieka walczyliśmy na różne sposoby z astmą – tu niestety ciągle przegrywamy, ale idziemy w dobrym kierunku.

2019

I znienacka nadszedł nowy rok. Będę go przeżywać ze słowem Simplify. Chcę uprościć swoje życie. Znaleźć swój styl i ogarnąć garderobę, uporządkować mieszkanie – pozbyć się niepotrzebnych gratów.

Rodzinne planowanie idzie nam lepiej z każdym miesiącem, ale wciąż mamy nad czym pracować, chcemy szczególnie uregulować rytm dnia naszego Synka.

Zaplanowałam sobie już także ten rok na blogu. Tym razem mój plan jest bardziej realistyczny, ale przypuszczam, że i tak się gdzieś posypie 😉 No, ale wszystko przed nami.

co NA BLOGU?

Planuję publikować jeden post tygodniowo co daje 4 posty w miesiącu. Pierwszy post będzie lifestylowy lub dotyczący konkretnego szydełkowego zagadnienia.

Kolejny to powrót do postów z serii ścieg miesiąca, tym razem by nie nawalić nagrywam filmy w ten weekend od razu na pół roku. Trzymajcie kciuki żeby się udało.

W trzecim tygodniu będę publikować posty z serii tu i teraz. Bardzo podoba mi się ta konwencja i już od dawna myślę o tym, żeby do niej wrócić.

I na koniec najważniejsze! W każdym miesiącu będę publikować jeden darmowy szydełkowy wzór. Na razie myślę o dokładnym opisie wykonia, razem ze zdjęciami, ale nie wykluczam też kręcenia instruktażowych filmów.

To jeszcze nie koniec moich planów, podziliłam się z Wami tylko tymi, na najbliższe miesiące. Mam nadzieję, że później uda mi się przygotować jeszcze więcej niespodzianek. Stay tuned!
Daj znać w komentarzu co Ty planujesz na ten rozpoczynający się rok.