Share week 2018

W dzisiejszym wpisie chcę podzielić się z wami blogami, które czytam regularnie. Robię to w ramach akcji share week zainicjowanej kilka lat temu przez Andrzeja Tucholskiego. Więcej o samej akcji przeczytasz tutaj.

moje początki

Sama zaczęłam czytać blogi przez przypadek. Ktoś z moich znajomych polubił albo udostępnił post Niebałaganki na Facebooku. Wsiąkłam w bloga Ani i na nim znalazlam też kolejne. Właśnie polecenia na blogu pozwoliły mi odkryć nową, inspirującą cześć internetu, do której sama postanowiłam dołączyć.

W ubiegłym roku, gdy nie miałam jeszcze bloga napisałam maile do moich ulubionych blogerek, które pomogły mi uporządkować życie, by podziękować im za to co robią. Oprócz Niebałaganki w tym gronie znalazły się także Ola – Pani Swojego Czasu i Kasia, która tworzy Worqshop.

POLECAJKI

Mimo, że blogi dziewczyn nadal są mi bliskie to chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o innych blogach.

Freelance mama

Pochodzimy z Ewą z tego samego miasta i dlatego zapamiętałam Jej blog od razu jak na niego wpadłam. Nazwa może być trochę myląca, bo nie jest to blog parentingowy. Jest to raczej historia o tym jak godzić macierzyństwo z pracą na swoim, połączona z poradami na temat rozwijania biznesu. Mimo, że pracuję teraz na etacie bardzo lubię czytać bloga Ewy i przygotowywać się na rożne możliwe wersje przysłości.

NEBULE

Kiedy dowiedziałam się, że będę mamą zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu wszelkiego rodzaju porad. Szybko przekonałam się, że każda mama, czy to na grupie na Facebooku, czy na blogu, próbuje przekonać innych, że to ona wie wszystko najlepiej. I wtedy trafiłam do Ani. Znalazłam tam wywiady ze specjalistami z różnych dziedzin i informacje na temat rozwoju dziecka. Co jakiś czas znajdzie się też coś dla mam 😉

przez pryzmat wiary

Długo zastanawiałam się nad trzecim blogiem do polecenia i ostatecznie padło na Eryka. Znamy się ponad 10 lat i bardzo fajnie patrzy się na Jego rozwój. Mimo, że jestem osobą wierzącą, nie lubie przeglądać katolickich mediów. Nie śledzę na youtube popularnych zakonników i nie czytam blogów, od kiedy jedna z blogerek napisała wpis pt. „czy katoliczka może malować usta na czerwono”. No serio?! Nie masz większych problemów? Na szcześcięcie u Eryka nie znajdziemy sztucznych problemów, a jedynie szczere przemyślenia zwykłego chłopaka. Polecam każdemu wierzącemu i poszukującemu.

A Wy kogo czytacie? Podzielcie się swoimi ulubieńcami w komentarzu.

  • „Nie śledzę na youtube popularnych zakonników i nie czytam blogów, od kiedy jedna z blogerek napisała wpis pt. „czy katoliczka może malować usta na czerwono”. No serio?! ”
    Jak ja to dobrze rozumiem i jak mnie również to irytuje 😀 na szczęście to jedna, właściwie już chyba bardziej vlogerka. Choć rzeczywiście, blogów traktujących o katolicyzmie i dobrych nie jest dużo, bardziej wolę tych, którzy między wierszami o wierze wspominają. Tym bardziej chętnie zajrzę w Twoje polecenie,