Tu i Teraz – październik 2017

Przyznaję się bez bicia – październik przeleciał mi przez palce. Mimo wszystko jestem z niego zadowolona. Moje wielkie blogowe plany nie wypaliły, ale za to znalazłam czas dla rodziny i dla siebie. Udało mi się trochę odpocząć i w końcu pójść do fryzjera.

SŁUCHAM…

Mojego ulubionego człowieka z YouTube: Kurta Hugo Schneidera. Jeśli Go nie znacie to koniecznie posłuchajcie Jego coverów. Kurt jest niezywkle utaletnowanym człowiekiem i chyba nie istnieje instrument, na którym by nie zagrał. Uwielbiem wracać szczególnie do Jego troszkę starszych filmów.

CZUJĘ SIĘ…

Lepiej. Po wizycie u fryzjera przestałam czuć się, aż tak bardzo mamuśkowato. Zobaczyłam, że mogę dobrze wyglądać, a szykowanie się do pracy wcale nie musi przez to trwać wieków. Teraz muszę jeszcze znaleźć czas na maseczkę i będę już całkiem szczęśliwa.

CHCIAŁABYM…

W sumie to już nic mi nie brakuje. Wiem, że muszę znaleźć trochę więcej czasu na bloga, ale chyba już udało mi się ogarnąć ten temat. Muszę w łikendy poświęcić trochę czasu i napisać kilka postów do przodu, bo pisanie na bieżąco w ogóle się u mnie nie sprawdza.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA…

Te kilka słonecznych dni w październiku. Udało nam się nawet, w całym naszym chorobowo-pracowym wirze wybrać na rodzinny spacer.

PRACUJĘ NAD…

sobą. Chcę jak najlepiej wykorzystać te ostatnie miesiące roku. Wycisnąć jak najwięcej z długich wieczorów i spróbować wyrobić jeden lub dwa nawyki, których mi brakuje. (Nie chcę pisać nic więcej, bo będzie wstyd jak się nie uda)

CIESZĘ SIĘ…

że nic nie muszę. Nauczyłam się cieszyć tym co jest teraz. Sama wybieram swoje priorytety i nie daje sobie wmówić, że coś powinnam robić, bo inni tak robią.

UCZĘ SIĘ…

Facebooka. Bo cały czas nie mam pomysłu jak ugryźć mój blogowy profil. Myślałam, że mogę spontanicznie podejść do tego tematu, ale jednak bez porządnego planu i solidnych przygotowań się nie obejdzie.

CZYTAM…

Znowu nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie. Ale w tych krótkich momentach, kiedy mam kilka chwil dla siebie kończę książkę Radka Kotarskiego (znanego z kanału Polimaty) „Nic bardziej mylnego”. Autor obala w niej popularne mity, a dla mnie – łowcy ciekawostek nie ma nic lepszego. Już teraz mogę powiedzieć Mamie, że to nieprawda, że jak nie założę czapki to będę chora.

OGLĄDAM…

W końcu udało nam się wybrać do kina. YEY! Obejrzeliśmy Kingsman Złoty Krąg. I jeśli miałabym na następny film pójść za kolejne 1,5 roku to musi być to koniecznie film w tym stylu. Genialny pastisz filmów szpiegowskich, Colin Firth i brytyjski akcent – czego chcieć więcej?

A jak wygląda Twoje tu i teraz? Daj znać na jak spędzasz swój czas i zainspiruj innych.

  • naczytane.blogspot.com

    Ciekawe podsumowanie miesiąca 🙂 dla mnie październik był najgorszym miesiącem w moim życiu.

    • Olga | Ohmycraft.pl

      współczuję 🙁 Ale może to znak, że teraz będzie lepiej.