Być jak #hakerki sukcesu

Kiedy zostałam mamą moje życie bardzo się przewartościowało. Nagle okazało się, że mimo, że mnóóóóóstwo czasu spędzam z moim Synkiem, to znajduję też chwilę na obejrzenie serialu, czytanie, oczywiście pracę na etacie, a ostatnio także na pisanie bloga. Gdy zaczęłam pisać w mojej głowie zaczęły kiełkować, jeden po drugim, kolejne pomysły na to co chcę pokazać na blogu i co chcę zaoferować moim, nielicznym jeszcze, czytelnikom.

A gdyby tak rzucić się…

na głęboką wodę?

Mimo licznych pomysłów brakuje mi wiedzy i doświadczenia, by wcielić je w życie. I tu z pomocą przychodzi mi Marta Krasnodębska i Jej kurs „Jak rozhulać markę online w 21”. Ten wpis jest moim zgłoszeniem do konkursu, w którym można wygrać udział w tym kursie. Chcę podzielić się z Wami tym jak wyobrażam sobie markę Oh my craft za 3 miesiące.

Na razie próbuję budować swoją markę dzieląc się z Wami moimi zabawami z włóczką i uczę Was szydełkowania w moim kursie. Troszkę więcej siebie staram się pokazać na Instagramie, a mój fanpage na Facebooku powoli nabiera rozpędu właśnie dzięki poradom Marty. Wiem, że moje pomysły mogłyby zostać szybciej wcielone w życie.

a za 3 miesiące…

Gdzie mogłabym być za trzy miesiące, jeśli wezmę udział w kursie?

Widzę siebie jako szefową dobrze rozwijającej się firmy, która stawia na relacje z klientami i idealnie trafia w ich gusta. Co to za firma? Oczywiście sklep z najlepszymi akcesoriami do robótek ręcznych. Nie, nie zwykły sklep. Miejsce w Internecie, gdzie nie tylko możesz zamówić potrzebne produkty, ale także skorzystać z indywidualnej opieki, wybrać gotowe zestawy włóczek razem z wzorami, zdobyć wiedzę. Równolegle chciałabym rozwinąć grupę na Facebooku, która będzie się wzajemnie inspirować i wymieniać poradami.

Mam w głowie jeszcze jeden pomysł, którego na razie nie chcę zdradzać, ale wiem, że sama bardzo cieszyłabym się z możliwości zamówienia tego co chcę stworzyć, więc chcąc uszczęśliwić siebie, mogę zanieść radość również innym zakochanym w robótkach. Już za 3 miesiące przekonasz się o co chodzi.

Podsumowując

Jeśli się uda i wygram miejsce w kursie, już za 3 miesiące polscy fani robótek (no dobra nie oszukujmy się, pewnie będą to fanki 😉 ) będą mogli spełniać swoje największe włóczkowe marzenia. Będą polecać moje produkty innym i będą spędzać zimowe wieczory w towarzystwie moich produktów.

A ja? Ja będę jedną z tych osób. Bo wierzę w to, że osób takich jak ja jest więcej. Potrzeba nam tylko odwagi by spełnić swoje marzenia.