Moje TOP5 DIY

Urządzając mieszkanie widziałam w Internecie i przeróżnych sklepach mnóstwo pięknych rzeczy. Część z nich tylko podziwiam, ale są też i takie, które chciałabym mieć w domu. Najgorzej jest jednak kiedy chodzę i chodzę i nie mogę znaleźć nic sensownego. Ale wtedy z pomocą znowu przychodzi mi Internet.

Person of Pinterest

Podzielę się dzisiaj z Wami DIY, które mam zamiar wykonać w przyszłości. Znajdziecie tu linki do moich znalezisk na Pintereście. (Ten czasopożeracz nie jest dla mnie źródłem inspirujących cytatów czy ładnych obrazków, traktuję go bardzo użytkow i szukam tego co aktualnie jest mi potrzebne) Nie zamierzam wykonywać ich 1:1, a tylko potraktować jako inspirację. Ich wykonanie będzie pracochłonne, dlatego co jakiś czas będę Wam zdawała raport z moich postępów.

Moje DIY marzeń

Poniżej przedstawiam Wam moje znaleziska. Klikając w tytuł przenosisz się do strony, na której zostało ono opublikowane. Również zdjęcia (za wyjątkiem jednego) pochodzą z tych stron.

Narzuta szturmowiec

Nie mamy narzuty na łóżko i kiedy zobaczyłam pana ze zdjęcia pomyślałam: on albo nikt. Ten tutaj jest zrobiony z tzn. kwadratów babuni, ale ja planuję wykonać mojego metodą c2c. (Sama metoda zostanie szczegółowo opisana w jednym z piątkowych wpisów z serii „Kurs szydełkowania)

wielka poducha

Nie wiem dlaczego, ale coś takiego za mną chodzi. Moja raczej nie będzie tak słodka jak te tutaj, ale marzę o czymś w tym stylu. Już nawet wiem czym moje dzieło będzie wypełnione. Po więcej stay tuned.

klosz z origami

Nie jestem w stanie przekazać tego jak bardzo podoba mi się ten klosz. No przecudny jest! Ale… pięknie łapałby kurz no i wykonanie go zajmuje chyba wieczność. Pewnie da się go jakoś zalakierować żeby aż tak bardzo nie zbierał kurzu. I jak tylko znajdę ten sposób i 3 miesiące wolnego to biorę się do roboty. A na razie pozostaje mi tylko wzdychać z tęsknotą.

szydełkowa firanka

Chciałabym mieć coś co zaraz po wejściu do mieszkania robiłoby efekt wow! Myślę, że własnoręcznie wykonana firanka mogłaby tak zadziałać. Wykonanie tak dużej robótki zanudziłoby mnie na śmierć, więc postanowiłam w wolnych chwilach wykonywać kwiaty, które później połączę w firankę. Instrukcja wykonania kwiatków już wkrótce na blogu, a poniżej zdjęcie kilku gotowych egzemplarzy.

Makaronikowy kocyk

Pastelowy, mięciutki kocyk. Tak piękny, że aż chciałoby się go zjeść. Nie mogę się doczekać aż w rodzinie pojawi się jakaś mała królewna, by podarować jej taki prezent. Umiem już robić pojedyncze moduły kocyka i lada moment instrukcja pojawi się na blogu.

A ty co masz w swoich planach DIY? A może masz już na koncie duże projekty? Pochwal się koniecznie w komentarzu.